Świątynia Diany w Łazienkach

Świątynia Diany po zakończeniu prac konserwatorskich

Prace budowlano – konserwatorskie w Świątyni Diany w Łazienkach Królewskich w Warszawie

wrzesień – grudzień 2010

Park Belwederski stanowił otoczenie prywatnej rezydencji Wielkiego Księcia Konstantego. Założenie, powstałe w latach 1818-22, składa się z dwóch części: tarasu znajdującego się w bezpośrednim sąsiedztwie pałacu oraz z tzw. ogrodu dolnego położonego poniżej skarpy. W parku wzniesiono trzy pawilony: Świątynię Egipską, Oranżerię i Świątynię Diany. Pierwszy obiekt nawiązywał do form architektury sakralnej z nad Nilu. Niezachowana neogotycka Oranżeria pełniła funkcję figarni. Świątynię Diany, zwaną również świątynią Sybilli, wzniesiono na planie greckiego megaronu.„(…) Pawilony ogrodowe reprezentowały odmienny styl, lecz łączyła je wspólna historyzująca postawa architekta. Dzięki nim ogród belwederski w swym programie ideowym stał się wykładnikiem czystego, dojrzałego romantyzmu.” Jako twórca założenia parkowego wymieniany jest najczęściej Jakub Kubicki – autor przebudowy Belwederu. Wśród potencjalnych twórców padają także nazwiska Hilarego Szpilowskiego, współpracownika Kubickiego oraz Aleksandra d’Alfonce de Saint Omer (Sętomerskiego), projektanta parku w Radziejowicach.

Pierwotne przeznaczenie Świątyni Greckiej jest nieznane. Przypuszczenie, że był to prezent ofiarowany przez Księcia Namiestnika drugiej żonie Joannie Grudzińskiej, jest uzasadnione intymnym charakterem budowli.

W odróżnieniu od analogicznych pawilonów parkowych epoki, Świątynia Diany nie jest murowana, lecz wzniesiona z drewna. Co zadecydowało o takim wyborze materiału? Trudno podejrzewać gubernatora Księstwa Polskiego o chęć zminimalizowania kosztów inwestycji. Warto jednak podkreślić charakterystyczną dla polskich budowniczych „zaradność”, która pozwalała na szybki postęp prac dzięki zastępowaniu niedostępnych surowców innymi. „Zbliżeniu do stanu natury pomagały różne środki: ogrodowa architektura stylizująca archaiczne budowle albo wiejskie domy, używanie nieobrobionych materiałów: słomy, kory, drzew, kamieni albo ich imitacji. W tym ostatnim Polacy zadziwiali cudzoziemców. William Coxe pisał: Dla gustów polskiej magnaterii nie ma znaczenia brak jakiegoś materiału, gdyż jeśli nie mogą uzyskać go wprost z natury, robią jego imitację […] tak bardzo do niego podobną, że nawet najbystrzejszy obserwator z trudem chyba zdołałby odkryć różnicę.”

Świątynia Diany została zaprojektowana jako nietrwały pawilon ogrodowy. Regularnie przeprowadzane naprawy i doraźna konserwacja pozwoliły na jego przetrwanie w stosunkowo dobrym stanie przez prawie 200 lat. Dzieje Świątyni to historia zmagań kolejnych zespołów remontowych z niedoskonałościami budowli. Z przekazów archiwalnych wiemy, że już w 1853 r., około 30 lat po wybudowaniu, pawilon odnowiono, wymieniając niektóre kolumny i pokrywając budynek nową blachą. Kolejne, odnotowane remonty odbyły się w latach 1879, 1936, 1952, 1959, 1972. Ostatni przeprowadzono w połowie lat 90-tych.

Tuż po rozpoczęciu prac przy fundamentach Świątyni, w przestrzeni pod schodami odnaleziono relikty gipsowych kapiteli jońskich. Pomiar wewnętrznej średnicy głowic wskazał, że stanowiły one wcześniejszy wystrój rzeźbiarski pawilonu. Mimo, że w odnalezionych i istniejących kapitelach zastosowano ten sam porządek, odkryte relikty charakteryzuje większa dekoracyjność i precyzja detalu.

Głowice kolumn zdobiące elewacje Świątyni przez ostatnie kilkadziesiąt lat były niewątpliwie wtórne. Wskazywała na to m.in. izolacja z papy pomiędzy górną partią trzonu kolumny, a wewnętrzną powierzchnią kapitela. Powołane kolegium ekspertów zadecydowało o powrocie do poprzedniego kształtu kapiteli. Niestety stan zachowania odkrytych fragmentów nie pozwalał na ich ponowny montaż. Relikty poddano badaniom oraz konserwacji zachowawczej. Zdecydowano, że na ich postawie zostaną odtworzone kapitele w dawnej formie.

Z odnalezionych elementów złożono połówkę głowicy, która, po uzupełnieniu ubytków, posłużyła jako baza do odlewów gipsowych. Osobno wykonano formy dla partii abakusa i rozetek zdobiących centrum wolut. Problemem okazało się odtworzenie kształtu niezachowanej przewiązki na łączeniu wolut. Jako źródło dla rekonstrukcji wybrano kapitele jońskie z innych realizacji Jakuba Kubickiego, przede wszystkim z frontowego portyku Pałacu Belwederskiego. Po odlaniu wszystkich elementów wykonano cyzelowanie detalu rzeźbiarskiego. Gotowe kapitele zamontowano na odrestaurowanych trzonach kolumn.

Prace na elewacjach prowadzono jednocześnie w kilku rożnych obszarach. W partii przyziemna – wymieniono całkowicie zewnętrzny mur cokołowy. Nowy posadowiono na cementowym fundamencie, pokrytym warstwą izolacji chroniącej przez zawilgoceniem. Starą, niestarannie wykonaną konstrukcję schodów zastąpiono lekkim stelażem żelbetowym. Założono nowe, drewniane trepy. Ściany świątyni oczyszczono dokładnie z warstwy farb i szpachlówek. Z monolitycznych, drewnianych kolumn usunięto wtórne tynki i powłoki wyrównujące. Wymieniono zdegradowane deski stylobatu, a także bazy i plinty kolumn. Najbardziej zniszczone elementy konstrukcyjne architrawu oraz czopy kolumn uzupełniono wstawkami ze zdrowego, impregnowanego ciśnieniowo drewna sosnowego. Po starannym opracowaniu powierzchnię Świątyni pomalowano.

Odrębnym zadaniem była kompleksowa konserwacja i restauracja żeliwnych lwów strzegących dostępu do Świątyni.

Jednym z największych wyzwań logistycznych była wymiana desek stylobatu, baz i plint. Nie zdecydowano się na zdemontowanie kolumn na czas realizacji prac. Ze względu na ich znaczny ciężar i delikatną konstrukcję pawilonu, konieczne było lewarowanie trzonów przy użyciu specjalnie wykonanych stalowych obręczy.

Szczególnie trudnym zagadnieniem technicznym był sposób naprawy trzonów kolumn. Po ich oczyszczeniu okazało się, że powierzchnia monolitycznych bali jest bardzo spękana, a w wielu miejscach wielokrotnie uzupełniana niestarannie opracowanymi flekami. W trakcie poprzednich prac maskowano spękania powstałe w wyniku naturalnej pracy drewna, oklejając trzony płótnem lnianym lub – już współcześnie – siatką PCV, dzięki czemu pęknięcia nie przenosiły się na grunt i farbę. Gruby laminat zmieniał jednak proporcje smukłych kolumn i uniemożliwiał oddychanie drewna, przyspieszając jego destrukcję.

Tym razem zadecydowano o zmianie strategii. Postanowiono nie ukrywać naturalnych cech i wad drewna, pozwalając na swobodne wchłanianie i odparowywanie wilgoci. Po wykonaniu napraw stolarskich powierzchnię trzonów pomalowano farbą na bazie olejów naturalnych.

Pojawiające się na powierzchni kolumn spękania desorpcyjne będą przypominać bystrym spacerowiczom, że prawdziwym tworzywem, z którego wzniesiono Świątynię nie jest marmur lecz drewno sosnowe.

Prace konserwatorskie we wnętrzu Świątyni rozpoczęto od usunięcia współczesnych warstw malarskich i odsłonięcia reliktów starszej polichromii. Już na etapie badań konserwatorskich odkryto, że dawna kompozycja malarska różni się od współczesnej kolorystyką i podziałami geometrycznymi.

Także analiza dokumentacji fotograficznej prac konserwatorskich przeprowadzonych w Świątyni w latach 50-tych przyniosła zaskakujące odkrycie – partię fryzu, pokrytego współcześnie żółtą marmoryzacją, zdobiły niegdyś iluzjonistycznie malowane girlandy. Mimo drobiazgowych poszukiwań nie udało się odnaleźć ich śladów – zostały z niewiadomych przyczyn całkowicie usunięte. Jakkolwiek historyczna polichromia zachowała się w niewielkim zakresie, jednak odsłonięte partie oraz dobrej jakości reprodukcje fotograficzne pozwoliły na przeprowadzenie rekonstrukcji dekoracji malarskiej zgodnie z poprzednią redakcją.

Kolejnym zaskoczeniem było odkrycie reliktów prawdopodobnie pierwotnej polichromii Świątyni. Fragmenty są niewielkie, o powierzchni kilku centymetrów kwadratowych (widoczne na fotografiach powyżej), jednak świadczą dobitnie o tym, że wcześniejsza dekoracja malarska wnętrza miała całkowicie inny charakter. Odkryte fragmenty ingerowały znacznie w odbiór estetyczny zrekonstruowanej polichromii dlatego zadecydowano o ich udokumentowaniu, zabezpieczeniu i zasłonięciu.

ZLECENIODAWCA
Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie
GENERALNY WYKONAWCA
RENOVA sp. z o.o. ul. Piękna 47, 00-672 Warszawa www.renova.waw.pl
BADANIA, PROJEKT I PRACE KONSERWATORSKIE
MONUMENT SERVICE Marcin Kozarzewski